Sławomir John Lipiecki Website
rejestraja
login hasło


Prawdziwa rodzina

Mamo, Tato – to brzmi dumnie!

 

Kolejnym tematem, jaki podejmiemy  w dziale „żywota człowieka poczciwego” jest ojcostwo i jego problematyka.

- Kiedy jest właściwa pora na zakładanie rodziny?

- Co wybierać w pierwszej kolejności: rodzina, czy kariera?

- Czy można te elementy zrównoważyć, niekoniecznie wybierając jeden kosztem drugiego?

- Przedwczesne ojcostwo, czyli problem, o którym się nie mówi.

 

Rodzina

 

Do podjęcia tej tematyki skłonił mnie ostatnio spot pojawiający się w mediach, gdzie dojrzała bizneswoman robi bilans życiowy, w którym wylicza swoje osiągnięci oprócz jednego rodzicielstwa. Moim zdaniem jest jak w zwykle w Polsce tylko poboczne ujęcie problematyki tematu, a nie ujrzenia tematu w całości. Zapomina się, że problem dotyczy obojga partnerów. Można zarzucić, że to kobiety przez ograniczoną ilość komórek jajowych nie będą wiecznie płodne, zwłaszcza do okresu menopauzy.

Odpowiednikiem u mężczyzn jest tzw. „andropauza”. Zapomina się, że sprzężonym problemem początku XXI wieku jest właśnie niepłodność mężczyzn, wynikła z nadmiaru stresu, walki o byt, stałą pracę, nacisków menedżerów w korporacjach itp. Polityka prorodzinna w naszym państwie leży i krzyczy rozpaczliwie o pomoc. Jaki skutek odniesie kampania skoro nie ma rozbudowanego zaplecza dla przyszłych rodziców. Tylko niektórych  korporacjach są żłobki i przedszkola, mieszczące się w tym samym budynku. To problem nie tylko na szczeblu administracji rządowej, lecz przede wszystkim samorządowej. To sprawia, że wyglądamy bardzo szaro na tle państw zachodniej Europy. Nie sztuką jest dzieci płodzić, ale większą sztuką jest dać dzieciom dobre wychowanie, a przede wszystkim zapewnić godne utrzymanie. Młode generacja wchodząc w tzw. „wiek produkcyjny” ma coraz większą świadomość, co jest w pewnym aspekcie zadawalające. Widząc coraz bardziej niestabilną sytuację gospodarczą, brakiem perspektyw na przyszłość, nie włączając aroganckiego podejścia przyszłego pracodawcy, kiedy kobieta na dzień dobry przy rozmowie kwalifikacyjnej dostaje pytanie „czy zamierza mieć Pani dzieci  i kiedy?”.

 

Nie zwraca się uwagi również na destrukcyjny wpływ samych mediów, które lansują  i wabią młodych ludzi wizjami zostania w błyskawicznym tempie celebrytą, gwiazdą filmowo – muzyczną, gdzie dzieci są tylko przeszkodą w drodze do świetlanej kariery. Co świadczy o pewnej niedojrzałości emocjonalnej, która sprawia, że na przyszłego partnera patrzymy przez pryzmat zabawy, namiętności, a nie wiązania z nim poważnych deklaracji wspólnej przyszłości, zmagania się z przeciwnościami losu, bycia wzajemnym oparciem dla siebie. Nie dostrzega się, że w tej kobiecie, czy tym mężczyźnie jest człowiek, który ma swoją godność, uczucia. Nie bierzemy tego do świadomości, kiedy się kierujemy konsumpcyjnym zaspokajaniem swoich potrzeb, to możemy często skrzywdzić tego człowieka w nieodwracalny sposób. Kiedy przeglądałem dane odnośnie liczby rozwodów, to największą „grupą ryzyka” są ludzie pomiędzy 25 – 30 rokiem życia. Czyli świeżo o studiach u progu startu do dobrej kariery. Często słyszałem jak kobietom wpaja się „Zrób studia! Wtedy możesz mieć dzieci”.

 

No właśnie! Kiedy te studia już są, to dochodzą specjalizacje, studia podyplomowe i ciągle czasu na rodzicielstwo brak. Nie zapominam tez o opiniach, że nie wszyscy się do tego nadają. To też zależy, jakie wzorce przejęliśmy w swoim rodzinnym domu. Czy jesteśmy rodzinni, czy lubimy wygodne i niezależne życie rekompensując sobie to posiadaniem jakiegoś zwierzaka. Nie neguję takiej postawy, gdyż każdy człowiek jest inny i ma prawo decydować o swoim losie bez konsekwencji, chyba że swoimi decyzjami krzywdzi inne osoby. Jestem jedynie przeciwnikiem surogatek dla Pań bizneswoman! Według mnie jest to traktowanie życia jak towaru, dobra luksusowego, które są im przynależne z racji statusu. Moją osobę, jako autora tego artykułu mogę przedstawić jako szczęśliwego męża i tatę. Razem z moją Żoną jesteśmy młodym, uczącym się małżeństwem  z cudownym niespełna dwuletnim synem. Choć kiedy życie stawia nam czasem kosmiczne wyzwania i czasem oboje wracamy tak, że mamy ochotę rzucić wszystko w cholerę, to wówczas, kiedy widzimy promienny uśmiech naszego Synka, to od razu dostajemy kopa energetycznego.

 

Oczywiście nie zawsze jest tak zależnie od sytuacji. Jednakże mi ojcostwo daje dużo satysfakcji, kiedy tulę synka, układam go do snu, czy idziemy razem na spacer, albo czytamy bajki (bardzo je lubi i bywa na dzień, ze je trzeba czytać dosłownie po 100 razy). Pomalutku dajemy jakoś radę, sprawiając, aby dziecko tego nie odczuło i zawsze miało poczucie, ze jest na pierwszym miejscu. W takich momentach najważniejsze jest wsparcie obojga partnerów dla siebie. Ustalanie wspólnych „dyżurów” przy dziecku w trakcie sesji egzaminacyjnych. Oczywiście w tym wypadku jest jeszcze nieoceniona dodatkowa pomoc naszych Rodziców. Tak naprawdę nie ma uniwersalnej recepty i odpowiedniego momentu na założenie Rodziny. To kwestia dojrzałości wewnętrznej i odpowiedniego podejścia.

 

Wręcz odmienną sytuacją jest „kiedy dzieci mają dzieci”. Dotyczy to szczególnie grup wiekowych pomiędzy 13, a 17 rokiem życia. Dawniej, czyli ok. 15 lat temu nie do pomyślenia było coś takiego jak „słoneczko”, czy  „galerianki”. Co nie oznacza, że takiego problemu nie było. Oczywiście zawsze był, tylko nie miał takiej skali masowości, jak obecnie. Według mnie jest to swoiste „zachłyśnięcie się” się wolnością erotyczną i obyczajową. W dobie społeczeństwa internetowego – cybernetycznego coraz bardziej modne jest wrzucanie „mocnych kawałków” najlepiej ośmieszających i niszczących godność drugiej osoby. Zwiększa się poziom ogólnej znieczulicy i tolerancji na krzywdę i ból drugiego człowieka. Często po komentarzach można zobaczyć, że film był za słaby bo mało było  „flaków i seksu”. Młody umysł jest chłonny jak gąbka.

 

Nie twierdzę, że trzeba powrócić do radykalnego purytanizmu, jednakże nie wystarczy w szkołach uczyć odpowiedniego zabezpieczania się. Byłbym skłonny, aby zaliczeniem przedmiotu w rodzinie było np. symulacja życia rodzinnego (wychodząc naprzeciw nowej ery). Stworzenie programu, w którym braliby udział młodzi ludzie i potem wzajemnie siebie za jego pomocą ocenili, czy byli wsparciem dla siebie. Ponadto warto byłoby rozważyć zajęcia pomocowe w „domach samotnych mam”. Oczywiście jak wszystko niesie to za sobą nowe wątpliwości, jednakże trzeba stworzyć coś, co pokaże nam pewne wskaźniki, których nie widać na pierwszy rzut oka. Może to powoziłoby obniżyć wskaźnik dzieci niechcianych i usuwanych ciąż. Tego nigdy się nie zlikwiduje, ale można spróbować znacząco to obniżyć. Młodzieńcza pierwsza miłość jest najsilniejsza i najnaiwniejsza zarazem i nie widzi „pułapek życiowych”.

 

Młody mężczyzna (w zasadzie jeszcze chłopak), kierując się spełnieniem popędu seksualnego nie jest jeszcze rozwinięty na tyle, aby zostać ojcem i często i gęsto zostawia z tym problemem dziewczynę samą. Dlatego tak ważne jest skonstruowanie porządnej edukacji życiowej, nie marginalizując jej jedynie do wychowania seksualnego. Powinny w tym uczestniczyć osoby młode jak wolontariusze.

 

Można tez pomyśleć o dodatkowej aktywizacji samotnych mam, które za prowadzenie takich zajęć z młodzieżą dostawałby dodatkowe środki z programów unijnych, zamiast puszczania pustych kampanii w mediach, które zawężają grupę osób do klasy biznesu, pomijając resztę grup i  warstw społecznych.  Gdyż osoba w okresie buntu młodzieńczego łatwiej przyswoi wiadomości od niewiele starszego rówieśnika, niż dojrzałego nauczyciela (akurat w tym zagadnieniu). 

 

Zapraszam do komentowania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

 

 

fot: http://www.rossnet.pl/GalleryImages/Photos2/26-06-12/thumb31_9089056.jpg

                                                                                             

Daniel Wolszczak

Przybornik
Jesteś 31729 majtkiem na pokładzie.

Przeszukaj witrynę:



 

Morze Statki i Okręty - FB

 

Mój baner:

 

 

Zaprzyjaźnione serwisy:

 

          USS Iowa (BB-61)

USS Iowa Association - Battleship Pacific Center

 

Sklei i serwis komputerowy

 

 

 

 

 


   Mapa strony

Portfolio
       Sławomir Lipiecki
        Publicystyka
        Rysunki i Grafika
        Webdesign
Okręty
        Artykuły
        Recenzje
        Modele
        Źródła
MSiO
        Numery
        Facebook
        Magnum-X
Koty
        Artykuły
        Źródła
        Mój poradnik
Persido
        Żywot człowieka poczciwego
        Kogut domowy
        Zgrupowanie AK Podlasie
        Galeria
Galeria
        Moje prace
        Okręty
        Koty
        Różne
Kontakt
   Szybki kontakt

Telefon: (0) 666 941 766
E-mail: irbis@warships.com.pl
   Narzędzia

   Stali współpracownicy :

Daniel Wolszczak
E-mail: persido@warships.com.pl

Barbara Cebulska
E-mail: barbaracebulska@warships.com.pl



Copyright (c) Sławomir Lipiecki